wtorek, 28 października 2014

Zającówna i kocurki

Zostałam przyparta da muru i musiałam uszyc panią królikową na urodziny dla pewnej młodej damy,a do towarzystwa powstały dwa kocurki.





3 komentarze:

Monika na hamaku pisze...

I bardzo dobrze,że zostałaś przyparta. Zającówna śliczna a kocurki urocze zwłaszcza ten w kwiatki:) pozdrawiam cieplutko:)

Robótki babci Tereski pisze...

Piękna zającówna,ślicznie ją ubrałaś. Kocurki sympatyczne.
Cieplutko pozdrawiam.

Anna Makuch pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.